O autorze Kontakt Przeglądaj Księgę Gości Wpisz się do Księgi Gości

Stefan Kisielewski Kisiel 1911-1991-2011

Stefan Kisielewski Kisiel 1911-1991-2011 Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, 4 tom swojej serii wydawniczej "Ludzie-media-polityka" poświęcił Stefanowi Kisielewskiemu. Jest to zbiór artykułów ukazujących Kisiela w przeróżnych aspektach jego twórczości i poglądów. Przyznać trzeba, że obok publikacji Michała Szyszki jest to rzecz zawierająca jedne z ciekawszych analiz poświęconych Mistrzowi. Znajdziemy tu spojrzenie na jego osobę jako publicysty, polityka, pisarza i kompozytora. Warte uwagi są analizy języka Kisiela, a także jego stylizacji (czy może raczej "osobowości") wyłaniającej się z felietonów, czy też spojrzenie na powieści. Biorąc pod uwagę, że o Kisielewskim częściej mówią polityci niż specjaliści to artykuły zawarte w tym tomie warte są szczególnej uwagi.
Pozwolę sobie zwrócić uwagę na kilka tekstów. Wybór nie oznacza, że inne są gorsze (w żadnym razie!), lecz pewien rodzaj tematyki jest mi po prostu bliższy (proszę wybaczyć: jestem z wykształcenia historykiem co pewnie wiele tłumaczy :-) ).
Wielu czytelników Kisiela z pewnością kojarzy go z wieletniej współpracy z "Tygodnikiem Powszechnym". Ale jak wielu wgryzało się w relacje na linii Tygodnik - Kisielewski? Bez względu na to, jaka jest prawidłowa odpowiedź to ważnym głosem, jest tutaj artykuł Romana Graczyka. I to ważny podwójnie, bowiem napisał go człowiek, który przez wielu oskarżany był o to, że przycznił się do odejścia Mistrza z "TP" (patrz artykuł z Rzeczpospolitej: "To nie ja skreśliłem Kisielowi"). Sprawa jest natomiast dużo bardziej skompikowana. Na szczęście artykuł nie jest ponownym tłumaczeniem się R.Graczyka lecz ciekawą analizą skomplikowanych relacji z "TP". Jako uzupełnienie tego tekstu świetnie nadaje się artykuł Rafała Habielskiego "Kusy, Łysy i Książę", który w dużej swej części poświęcony jest stosunkom z paryską Kulturą i Jerzym Giedroyciem, a także Janem Nowakiem Jeziorańskim. I tutaj również mamy opis konfliktu. Co jednak koniecznie trzeba zaznaczyć: obydwa artykuły dotyczą konfliktów istotnych, bowiem toczonych o Polskę oraz o jej rolę i miejsce w sowieckim imperium. Teksty te pokazują nie tylko samego Kisiela, ale również środowiska "TP" i "Kultury" w okresie powojennym. Uzmysławiają ich znaczenie dla oporu wobec Polski Ludowej. Osoba Stefana Kisielewskiego w sposób naturalny zespala tutaj różne spojrzenia na formy sprzeciwu wobec totalitaryzmu.
Kolejne dwa teksty, które warto ze sobą zestawić to opracowany przez Marka Jabłonowskiego okres posłowania Stefana Kisielewskiegu. Znajdziemy tu m.in. opis zagadnień jakie w Sejmie PRL poruszał Kisiel. Rzecz rzadko spotykana w dyskusjach o Mistrzu a warta bliższego spojrzenia. Drugie opracowanie to analiza wystąpień na Zjazdach Delegatów Związku Literatów Polskich, sporządzona przez Rafała Wardzyńskiego. W obydwu artykułach widziemy Kisiela niczym Don Kichota walczącego z wiatrakami komunistycznego absurdu, widziemy Kisiela słuchanego z zaciekawieniem i (czasem) oklaskiwanego, ale nie mogącego przelać swoich efektownych wystąpień w praktyczne rozwiązania. Widzimy Kisiela samotnego. Czy była to walka beznadziejna? Jeśli spojrzymy na to, ile środowisk obecnie powołuje się na Jego wpływ ( zaznaczyłem to chociażby w moim artykule) to widać, że osiągnął wiele, choć sama walka wydawała się beznadziejnym waleniem głową w ścianę (sam zresztą pisał: "Walenie głową w mur to czynność o dużym znaczeniu poznawczym: uzmysławia ona walącemu siłę muru w sposób niezwykle dobitny i plastyczny - inaczej znałby ją tylko ze słyszenia").
I wreszcie kolejna ciekawa rzecz, opis materiałów bezpieki zebranych na Kisiela. Pragnę teraz uspokoić niecierpliwych. Jak napisał Tomasz Gackowski "analizowane dokumenty nie przynoszą sensacji, w najmniejszym stopniu nie podkopują legendy Kisiela. Jest on w nich taki, jakim pamiętają go rodzina, przyjaciele, znajomi czy wierni czytelnicy. To świadczy o formacie jego osoby". Artykluł koniecznie do przeczytania: jako opis i przykład skutecznego oporu wobec systemu.
Jeśli ktoś poznał już biografię Kisiela na wylot, to z pewnością będzie chciał pójść krok na przód i sięgnąć do ciekawych analiz jego osoby i twórczości. Tą pozycją z pewnością się nie zawiedzie.

A oto spis wszystkich artykułów:
- Magdalena Mateja, Kisiel czy Kisielewski? Stylizacja poprzez felieton;
- Karna Hawryszków, Chaos, porządki i krytyka muzyczna;
- Dorota Lewandowska-Jaros, O języku Abecadła Kisiela;
- Roman Graczyk, Z "Tygodnikiem Powszechnym " związki bliskie i trudne;
- Paulina Orłowska, Jan Tomkowski, Zawsze w Warszawie. O powieściach krajowych;
- Konrad W. Tatarowski, Realizm - ale jaki? Uwagi o pisarstwie Tomasza Stalińskiego;
- Rafał Habielski, Kusy, Łysy i Książę;
- Marek Jabłonowski, "Epizod" na Wiejskiej (1957-1965);
- Rafał Wardzyński, Na forum Zjazdów Delegatów ZLP w latach 1956-1967;
- Tomasz Gackowski, W świetle teczek Służby Bezpieczeństwa;
- Małgorzata Gąsiorowska, Muzyka - wierna przyjaciółka.

 

Stefan Kisielewski Kisiel 1911-1991-2011, red. R.Habielski, M.Jabłonowski, Warszawa 2011.

Tomasz Brzustowski